II Turniej Par WroCup 2025/26 za nami!
W sobotę 29 listopada rozegraliśmy drugi z sześciu turniejów Mistrzostw Wrocławia 2025/26. Poranny przymrozek nie przestraszył żadnej zapisanej pary i na starcie pojawiło się 29 duetów – co jest naszym rekordem!
II turniej par zwyciężyli nasi zawodnicy – Cezary Wrona z Januszem Fitzem, wyprzedzając Małgorzatę i Jarosława Kredoszyńskich oraz Stanisława Koronę z Andrzejem Chodowskim!
1. Janusz Fitz – Cezary Wrona (Wrobrydż – grupa Diament)
2. Małgorzata Kredoszyńska – Jarosław Kredoszyński (Wrobrydż – grupa Wspólny Język)
3. Stanisław Korona – Andrzej Chodowski (Normazet MKS Zakrzów
W klasyfikacji „Wrobrydż” najwyższe miejsca przypadły
- Janusz Fitz – Cezary Wrona 62.09%
- Małgorzata Kredoszyńska – Jarosław Kredoszyński 61.95%
- Magdalena Gwiazdowska – Aleksandra Ziener 57.82%
Serdecznie gratulujemy wszystkim nagrodzonym. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za stworzenie fantastycznej atmosfery do gry!
WYNIKI
WYNIKI – WROBRYDŻ + WAWABRYDŻ
Na III turniej par WroCup 2025/26 serdecznie zapraszamy 20 grudnia w Hotelu Haston!
W klasyfikacji długofalowej po dwóch turniejach prowadzi Yaraslau Pokidau, który wyprzedza Andrzeja Chodowskiego. Na trzecim miejscu znajduje się eq-aque duet Elżbieta Gołdyn – Jarosław Chłądowicz, którzy w wywiadach poturniejowych jasno zadeklarowali, że chcą zgarnąć główną nagrodę czyli wspólny turniej z Mistrzem Świata! Najwyżej z Wrobrydża – Bartosz Szerszon(7)
Nieoczywistą rozgrywką ostrego końcówki pikowej popisał się zdolny junior Paweł Kołtko
Co prawda nie mamy punktów, ale co za układ! Mamy 11 kart w kolorach czarnych i dwa single – z tak dużym układem warto zagrać końcówkę (gdy Partner ma pół talii punktów)
Przejdźmy jednak do rozgrywki – mamy do oddania na pierwszy rzut oka 2 piki i sporo trefli (nawet 5). Co możemy zrobić?
Dwa trefle możemy wyrzucić na kiery, możemy spróbować wziąć na K trefl. W stole mamy bardzo dobre, choć krótkie atuty (KQ). Paweł zdecydował się (bardzo dobrze) na próbę przebicia trefla, co prawda musi przebić tego trefla figurą pik, ale nie za wiele straci, bo ma w ręce wysokie blotki (a mała szansa, że uda się uniknąć oddania lewy na W pik). W drugiej lewie obrońca na zagranego trefla położył Asa i rozszyfrował plan rozgrywającego (chęć przebitki) i zagrał dwa razy w piki. Na szczęście dla rozgrywającego spadł mu W pik.
Trafiła kosa na kamień – jak zwykło się mawiać po dwóch znakomitych zagraniach:) Rozgrywający starał się zrobić przebitkę – maksymalizując swoją szansę.
Morał z tego rozdania : ZAWSZE ZASTANÓW SIĘ CZY MOŻESZ ZROBIĆ PRZEBITKĘ KRÓTSZYMI ATUTAMI!
Poniżej kilka zdjęć z turnieju
